• Wpisów:238
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 11:24
  • Licznik odwiedzin:25 097 / 2349 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Z dnia na dzień stajesz się coraz bardziej obojętny i zimny .
 

 
Teraz widzę ile się pozmieniało, ile się skurwiło, ile się zjebało.
 

 
' Wszystko co robię, robię dla Ciebie ' ;* ./ T .
 

 
Obiecywałam sobie tyle razy, ze juz nigdy nie powtórzy sie to, co było między nami.
 

 
Są chwile, kiedy nie wiemy jak ułożyć myśli, żeby nie bolało.
 

 
Tak trudno jest zapomnieć o kimś kto sprawił,
że nawet najgorszy dzień wydawał się nie być taki zły.
 

 
Patrzę na te twarze, które kiedyś znaczyły dla mnie tak wiele,
są jak stare piosenki,
dawne hity jednego lata, niewiele znaczące słowa w wierszu życia.
 

 
Nie umiem powiedzieć tego, że wciąż, jesteś dla mnie prawdziwym przyjacielem.
 

 
To nie jest takie proste zapominać o ludziach, o wspomnieniach,
o tych pieprzonych nadziejach, które mi narobiłeś i o tym wszystkim co nas łączyło.
 

 
Ja już nie umiem żyć, nawet nie wiesz jak to jest.
 

 
Uśmiech czasami skrywa najgorszą ranę.
 

 
Jak na swoją rasę to szczekasz za głośno, suko.
 

 
Tysiące ran, których nie da się zliczyć.
  • awatar skinny love .: SPRZEDAM UBRANIA, KOLCZYKI , RESERVED , CROPP , HOUSE , H&M , OMBRE SHORTS HIT LATA 2012 ! ZAPRASZAM : http://mrsagu.pinger.pl/m/12954330/sprzedam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
To uczucie kiedy zdajesz sobie sprawę ,
że jest źle, ale nie wiesz jak to naprawić.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ten niezapomniany moment, gdy wbiegłam do nowej szkoły jak to ja mam w naturze oczywiście spóźniając się już pierwszego dnia. Ta chwila paniki i dezorientacji do której klasy wejść i po których schodach wyjść, dochodząc do najlepszego rozwiązania, pukając w pierwsze lepsze drzwi. Biegnąc do pierwszych z lewej wpadłam na dyrektorkę. Od razu się uśmiechnęła i stwierdziła, ze to ta nowa "perełka". Nie uszła jej uwadze moja skwaszona mina, a ona tylko zawołała z jednej klasy pewnego ucznia. Destrukcyjny moment, złączenia spojrzeń. Nie było w nim na pierwszy rzut oka nic prócz stylu ubioru i sposobu poruszania się. Typowy chłopak z charakterem. Już wiedziałam, że będzie powtórka z poprzednich miesięcy. Wiedziałam, że to nie zakończy się na podaniu reki i jednego wypowiedzianego: witaj.
  • awatar Czasem trzeba być wredną suką<\3: Świetny wpis oraz blog . o.o < 3 Jeśli możesz to wbij do mnie . Zostaw cos po sobie , bo wejść i wyjśc bez niczego to tak nie kulturalnie XD A jeśli spodoba Ci sie mój blog to mozez również dodać do znajomych oraz obserwowanych . ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Minął kolejny miesiąc. Wstając rano z łóżka nie myślę już o smutku, śmierci, tęsknocie, bólu czy nawet Tobie. Myślę o tym, że pora rozpocząć nowe znajomości, spakować resztę zeszytów, na szybko odrobić zapomniane zadanie, odpisać na witającego mnie sms'a od kolegi. Odsłonić firankę, otworzyć okno i podpierając się na rękach wyłapać pojawiające się promyki słońca. Nowe życie mi się podoba, podoba mi się świat bez Ciebie, bez kłótni, bez bliższych wrogów. Świat bez bólu i dni w których nie budzę się z łzami na policzkach. To nie to samo, to coś więcej. To coś lepszego, to jest ten przełom życia, któremu nie pozwolę odejść.
 

 
Jaki jest sens w pomaganiu ludziom, skoro i tak w końcu nakopią ci do dupy? Ludzie patrzą mi prosto w oczy ciągle coś obiecują, a po czasie widać jak to jest, ja tego chyba nie ogarnę. Zaufanie już straciłam, tyle razy się na ludziach zawodziłam. Od dzisiaj zero wyjątków, każdy jest wart każdego. Nie ma już człowieka normalnego...
 

 
Codziennie powtarzam, ze moje życie to moja sprawa, ale i tak każdy się w nie bezkarnie wpierdala. Gówno ich obchodzi czego chce a czego nie. Na mój sukces reagują jak potencjalnie pojeby. Ludzie, sama zdana na siebie wy wspinam się w górę. I już olać to, ze spotkam twarze z napisem `dureń`. Z każdej strony uderza mnie fala wkurwień, mimo, ze unikam ludzi z charakterem kurwy, to nie zawsze da się uniknąć sytuacji przykrych.Szkoda, ze nikt nie stanie przede mną i nie pojmie wreszcie, ze nadal żyje nadzieją i miłością kierowaną do Ciebie. Przyzwyczajają się do mojego zimnego serca, bo wiem, ze już nikomu nie warto ufać. Zaufanie to przykra niespodzianka, każdy na nie liczy ale nikt o nie nie dba. Dzień za dniem mija a ja ciągle walczę z tym na nowo. Ze wspomnienia, z ludźmi, z fałszem, skurwielstwem i samą sobą. Mówią, ze mi przejdzie, tak bardzo się mylą Myślą, ze mnie znają a nazwisko ledwie pamiętają. Dziś uderzam pięścią o ścianę, patrząc na spływającą krew z dłoni.Nic się nie zmieni
 

 
" W górę szkło! Wypijmy za błędy. "
 

 
pamiętam gdy pierwszy raz odprowadził mnie do domu, pod same drzwi. była Wigilia. staliśmy na klatce rozmawiając, gdy nagle moja mama otworzyła drzwi. speszył się, nie mając pojęcia co powiedzieć. cała trójka patrzyła na siebie dziwnie. nagle puścił moją rękę, i z głupią miną zaczął śpiewać : ' przybieżeli do betlejem pasterze .. '. mama patrzyła na Niego jak na kosmitę, a ja nie mogłam powstrzymać się od śmiechu. w końcu przerwał, po czym dodał: ' dobra, koniec żartów. chciałem powiedzieć , że niewyobrażalnie kocham Pani córkę, i będę tu przychodził częściej, więc musi się Pani przyzwyczaić. a tymczasem pora na mnie, wesołych świąt', po czym pocałował mnie i wszedł do windy. mama patrzyła na mnie zdziwionym wzrokiem, a ja dumna weszłam do domu z ogromnym uśmiechem na twarzy i świadomością, że mam najlepszego faceta na świecie. <33
 

 
chcę pamiętać pojedyncze sekundy, każdą minutę i godzinę. kłótnie o pilota czy blondynkę miniętą w sklepie. wyłączanie budzika, żebym nie szła do szkoły i została z tobą. zabieranie mi papierosa, bo jak powtarzałeś, zabijamy się razem po połowie. chcę pamiętać, jak realizowałeś ze mną najgłupsze pomysły. jak pojawiałeś się w progu drzwi, po pięciu minutach gdy wyszedłeś, bo stwierdziłeś że się już stęskniłeś. jak wbijałam ci paznokcie w skórę z bezsilności, a ty zamiast krzyczeć z bólu, głaskałeś mnie po włosach. jak ledwo przytomna leżałam na szpitalnym łóżku, trzymałeś mnie za bezwładną rękę, mówiąc że nie wyobrażasz sobie beze mnie życia. chcę pamiętać,każdy najmniejszy szczegół, każdy z tych wspomnień chcę zamknąć w sercu i nigdy ich nie stracić.
 

 
Chcę tylko, żebyś był pewny tego co robisz, bo ja już nie mam sił znowu o kimś zapominać.
 

 
Ćpałeś, piłeś. Zawsze to kumple byli ważniejsi niż ja, a gdy ich zabrakło wracałeś do mnie. Powtarzałeś mi jak bardzo mnie kochasz, a kiedy ja Cię potrzebowałam znikałeś. Nawet nie potrafisz sobie wyobrazić jak bardzo musi mi na Tobie zależeć i jak mocno Cię kocham. Ile kosztują mnie ciągłe Twoje zabawy mną.
 

 
było kilka grubszych akcji czego konsekwencjom była noc spędzona na komisariacie, kilka spontanicznych wypadów na drugi koniec Polski, kilku chłopaków, jeden gorszy od drugiego. kilka używek, od których nigdy nie stroniłam, a tego gówna nigdy nie brakowało. były wieczory w których muzyka i flaszka były najlepszym kompanem. było jedno marzenie, przy zdmuchniętej świeczce na torcie urodzinowym czy spadającej gwieździe, wypowiedziane po ciuchu ' chce umrzeć '. jest blizna której bólu nie pamiętam. gdy żarzącym się papierosem, lipcowej nocy na szyi wypalił mi dwie literki. jest miejsce, którego nadal boje się odwiedzać, jedna z alejek na cmentarzu, gdzie jest on, prywatny anioł, który nie pozwala mi przyjść tam do siebie, gdzie ma być podobno lepiej.